niedziela, 13 marca 2016

Smętna pocztówka z Targówka

Rzadko zapuszczam się na tzw. stary Targówek (Mieszkaniowy czy Budowlany, whatever) i gdy patrzę na te resztki kamieniczek i bardzo w sumie małomiasteczkowe budownictwo, w które wtłoczono za PRL bloki z wielkiej płyty, to nie wiem nawet czy bardziej pasuje do tego pejzażu określenie "smutny" czy "smętny". Pejzaż ten z pewnością będzie ulegać kolejnym przekształceniom, zwłaszcza gdy za jakieś 94375760437 lat zbliży się do niego metro. Ruderki i inne małe domki ustąpią osiedla nowoczesnej "architekturze", w której grupę trzech bloków, otoczonych parkanem, nazywa się osiedlem, a bloki z wielkiej płyty doczekają się kolejnego remontu, dzięki któremu zalśnią na nowo barwami niczym papuga, puszczająca pawia do sałatki warzywnej. Popatrzmy zatem.

Aha - tak się teraz dekoruje żłobki i przedszkola, żeby dzieci od małego miały skopane poczucie estetyki. Ten budynek już tu był, ale nie mogę darować, to wygląda jak paw po mieszance wedlowskiej. 

3 komentarze:

  1. Jeszcze tylko pozostaje wymyślić najbardziej pretensjonalną nazwę i może powstać nowe osiedle

    OdpowiedzUsuń
  2. zaskrzeczało. ale co z tego? tak jest wszędzie. tacy jesteśmy.

    OdpowiedzUsuń