sobota, 12 marca 2016

Jak pięknie w Trójmieście!

Nie mogłem się powstrzymać i nie pozostawić Was, drodzy blogożercy, z paroma smakowitymi kąskami na finał serii nadmorskich zdjęć urlopowych. W zasadzie to nie pięknie w Trójmieście, tylko w jego dwóch trzecich, bo fotografie pochodzą z Sopotu i Gdańska. Ale jeśli następnym razem pojadę do Gdyni, zapewne znajdę równie ładne miejsca. Wierzcie we mnie.

Architektura nowosopocka. 

Oliwa - subtelne nawiązanie z czytelną, nowoczesną formą. 

To podobnie udane oliwskie połączenie tradycji z nowoczesnością. 

I to także Oliwa. Cegła miała uszlachetnić, prawda...

Nie pamiętam, gdzie to (chyba też Oliwa), ale wpuszczenie drewnianych kolumienek w wazy mnie rozp....


To może drobny przerywnik z Gdańska, tuż przy Głównym Mieście. 

Sopot - chyba architekt cierpiał na chorobę morską. 

To pozostawię bez komentarza, zwłaszcza że pora roztopów i takie tam...

To chyba był zdizanjowany jakieś dwie dekady temu PRL-owski budynek (Gdańsk).

Hestia robi park na pograniczu Gdańska i Sopotu, Pojawiła się już pierwsza, eee, dekoracja.


Bajkowe, fantazyjne łuki z Sopotu.

To też Sopot i fantastyczne proporcje okien na piętrze. 

No i co - nie tylko w Warszawie jest pięknie! Ale do Warszawy wracamy już jutro.

4 komentarze:

  1. idę o zakład, że willa z pierwszego zdjęcia (przebudowana? a może nowa?) to "dzieło" autorów przebudowy willi na Willowej w Warszawie.
    (sadrzeczy.blogspot.com/2013/03/willa-na-willowej.html)

    a jak się jest Hestią, to do czegoś to zobowiązuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam ten Twój wpis. Niestety, podobny "zmysł estetyczny". Fuck.

      Usuń
  2. I tower in you (pardąsik, musiałem!)

    OdpowiedzUsuń