środa, 2 marca 2016

Gdańsk - Wieczorne landszafty z Głównego Miasta

Bo głównie Główne jest sensownie oświetlone. Znaczy się, w ogóle. No dobra, reszta też jest oświetlona, ale słabiej. Poszwendałbym się wieczorami i po innych dzielnicach (mówi się teraz: dzielniach), ale dość upierdliwy wiatr, generujący wgryzające się pod ubranie przenikliwe zimno spowodował mój zdecydowany odwrót ku strefom nieco cieplejszym. Tak, ja wiem, że to był luty, zima i nad morzem, ale to nie znaczy że automatycznie musi tak obrzydliwie wiać. No.

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. No co, bardzo ekonomicznie - przynajmniej daleko nie było.

      Usuń
    2. Zwiedzając Gdańsk poznajesz naraz dwa miasta ;-)

      Usuń