wtorek, 8 marca 2016

Gdańsk - turystyczna bajaderka z Głównego i Starego Miasta

To są zdjęcia z różnych dni, więc i pogoda na nich różna. Mimo, że teoretycznie gdańską "starówkę", czyli Główne Miasto, odwiedzam co najmniej raz w roku, i powinienem mieć ją już mocno opatrzoną, lubię tam bywać. Jeszcze bardziej niż zwykle lubię odwiedzać ją poza sezonem, gdyż wtedy nie ma dzikich tłumów, lejących się od Nowego Targu aż nad Motławę. Trochę ludzi, oczywiście, zawsze jest, ale bez przesady. Chociaż w knajpach tłum a w bardzo popularnych lodziarniach w zasadzie trudno było o stoliki. To zatłoczenie lokali spowodowała też pogoda, od której czasem trzeba było się schować. A potem iść, ciągle iść w stronę słońca. Czy jakoś tak.


8 komentarzy:

  1. Do bajaderki dostał się kawałek zupełnie innego dania- ratusz Starego Miasta ( fot.1).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - też chciałem napisać, że mimo, że to świetnie, że rozróżniasz Główne od Starego (chyba mało kto poza niektórymi gdańszczanami z "dziadapradziada" rozróżnia), to jednak zdjęcia nr 1, 2, 3, 5 i 10 nie są z Głównego.

      A w sumie, w Warszawie też mało kto wie (poza niektórymi warszawiakami "zdziadapradziada") dokąd sięga Stare Miasto, a dokąd nowe. Kiedyś się na to obruszałem, ale teraz wydaje mi isę zabawne słuchać coraz dziwniejszych wersji.

      Usuń
    2. To zmienię tytuł posta, żeby sprawiedliwości stało się zadość. A tak na dobrą sprawę, to oczywiście, wiem że są Główne i Stare, i że to Główne pełni funkcję turystyczną, ale jakoś nigdy nie zapamiętałem, gdzie jest granica.

      Usuń
    3. tak, oczywiście, "mało kto" :-)

      Usuń
    4. Jesteś(my) mało kim.

      Usuń
  2. A gdzie dokładnie jest wschodnia granica warszawskiego Starego Miasta? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dolna krawędź skarpy? (jest w ogóle coś takiego?) '-)

      Usuń
    2. Nie. Skarpa wpada w otchłań.

      Usuń