piątek, 4 marca 2016

Gdańsk - Oliwa na wierzch wypływa i nieco się rozsypywa.

Oczywiście, byłem w Oliwie już wiele razy, ale za każdym z nich staram się poznać jakieś nowe uliczki i zakątki. I tak ostatecznie ląduję w parku przy klasztorze, niemniej same ulice dzielnicy Oliwa są bardzo interesujące. Niektóre domki są w dobrym stanie, inne wołają o natychmiastowy remont. Jak wszędzie w Polsce, gdzie architektura ma więcej niż 30-40 lat. W przypadku architektury mającej mniej niż 15, też chce się wołać. Ale może o tym innym razem.

4 komentarze:

  1. Widzę, że balkon w Pałacu Opatów po wielu latach doczekał się remontu i już nie jest podpierany drewnianymi stemplami :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze to lepiej wylądować w parku niż np. pod mostem. A Oliwa sprawiedliwie urodziwa!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale nieszczera architektura.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mocna pinezka na Podhalańskiej. Ulica raczej nie jest ujęta w tym szacownym zestawieniu (pewien nie jestem, bo te popegeerowskie bloki w Oliwie są wszystkie do siebie podobne).

    OdpowiedzUsuń