czwartek, 4 lutego 2016

Klatki z komórki cz.126

Idzie luty szykuj... hm.. .kaftan? Kalosze? No proszę. Na razie szykujemy się na ogląd dwóch klatek schodowych - jednej północnośródmiejskiej, drugiej grochówko... przepraszam, grochowskiej.


Oto Śródmieście Północne i ulica Tylmana Gamerskiego. Czy Wy też nie lubicie tej nazwy? Tzn. chodzi mi o spolszczenie tego akurat nazwiska (na które chyba przystał sam zainteresowany).







Z osiedla "Plac Teatralny" tanecznym krokiem przemieszczamy się na drugą stronę Wisły, gdzie wita nas Grochów i jedna z klatek tamże.





4 komentarze:

  1. Nie lubię na siłę spolszczania nazwisk, bo to takie niewydarzone językowo.
    A na klatce najładniejsze skrzynki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. według blogu Marcina można regulować zegarki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli rozumiem, że jak dam wpis o klatkach w sobotę, wszyscy pomyślą że jest czwartek?

      Usuń
  3. Pacz pan, a tacy Łoszyntn i Łylsn na nic nie przystawali, a i tak ich spolszczono.

    OdpowiedzUsuń