niedziela, 14 lutego 2016

Elbląg i bardzo szybki spacer po nim

W to anglosaskie święto Kupały zapraszam na szybki spacer po "starówce" elbląskiej. Spacer szybki, co spowodowała aura a konkretnie znienawidzony przeze mnie wiatr, który zerwał mi wszystkie włosy z głowy (kto widział, ten wie) a ja tymczasem poszedłem na pizzę - bardzo smaczną i z gwarancją braku włosów nań.



3 komentarze:

  1. Problemem nie jest w Elblągu jakość architektury tej retrowersji (moim zdaniem jest niezła), ale wlanie życia z powrotem w ten rejon miasta. Po prostu centrum się przeniosło w międzyczasie gdzie indziej (jak w wielu polskich miastach).

    OdpowiedzUsuń
  2. Żeby ludzie gdziekolwiek przyszli, wystarczy otworzyć McDonald's. Takie proste czary.

    OdpowiedzUsuń
  3. Głupia sprawa, bo z Elbląga też głównie dobrze wspominam pizzę (ciekawe, czy w tym samym miejscu), co jak na mnie, pamiętającego miejsca a nie potrawy, już jest nietypowe. Jakoś tak dziwnie tam, nawet jeśli ta rekonstrukcją jest niezgorsza.

    OdpowiedzUsuń