środa, 20 stycznia 2016

GTWB XCIX - "Powoli po Woli"

Wola, jak to kobieta, zmienną jest. Przed wojną zaczynała się na Towarowej, dziś – bliżej Centrum – na Jana Pawła. Za PRL w jej skład wchodziło również Bemowo z Jelonkami, dziś stanowi osobną dzielnicę.  Rodzinnie jestem związany z tą „nieprawdziwą” Wolą, czyli okolicami Al. JP2 po zachodniej stronie. I dopiero parę lat temu zacząłem poznawać na dobre dalsze wolskie zakątki. Z jednej strony jest to rejon ciut nieuporządkowany, z drugiej – właśnie przez to – bardzo ciekawy. Ciekawe (choć nie oznacza to zawsze „ładne”) fragmenty szeroko pojętej Woli to dla mnie choćby:

- osiedle Koło małżeństwa Syrkusów, „brat-bliźniak” osiedla Praga II,
- cmentarze: Powązkowski (komunalny i wojskowy), Kalwiński, Ewangelicko-Augsburski, Prawosławny (na innych nie byłem),
- Mirów z dogorywającymi resztkami przedwojennej zabudowy i ciekawostkami typu Muzeum Woli,
- Młynów z również dogorywającymi, lub czasem nawet i nie, kamienicami przedwojennymi,
- tereny kolejowe i gazownia na Czystem,
- Muzeum Kolejnictwa (jeszcze) w dawnym budynku dworca Warszawa Główna,
- osiedle z lat 30-tych przy Obozowej, „brat-bliźniak” (prawie) osiedla przy Podskarbińskiej, a także samo otoczenie Obozowej
-  kawałek Muranowa, idiotycznie nazwany „Nowolipkami” ze względu na kretyńskie zasady, jakimi rządzi się MSI, oraz ten kawałek Woli, gdzieś między Muranowem a Powązkami,
- kilka ciekawych przedwojennych obiektów, np. sądy na Lesznie, kościoły Boromeusza na Chłodnej i Powązkach, kościół św. Augustyna na Nowolipkach,
- nowa i lekko załamująca białołęckim powiewem zabudowa ulicy Jana Kazimierza

Ale się nazbierało, nie?

















11 komentarzy:

  1. Widzę, że ktoś tu stracił głowę dla Woli.

    OdpowiedzUsuń
  2. A 6 zdjęcie gdzie było zrobione?

    H_Piotr, można stracić głowę, bo Wola taka... nieoczywista ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie 6 (oraz 7) - trzeba wejść w podwórka kamienic po nieparzystej stronie Złotej, za numerami 63, 65 itp.

      Usuń
    2. A, to ta kamienica, dzięki:)

      Usuń
  3. Dziki Zachód, czyli Żelazna oraz jej przecznice i okolice, to też moje dziecięce rejony zabaw, może nie tych codziennych, ale prawie - rowerkiem miałem blisko, to bywałem. Jak widać na co poniektórych fotach - resztki tego Dzikiego Zachodu jeszcze się gdzieniegdzie ostały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bo przecież całość osiedla powstała jako lachertowski Muranów, ale MSI ma takie założenie, że w dwóch różnych dzielnicach (a pół Muranowa jest w Śrómieściu, druga połówka na Woli) nie może być osiedli o tej samej nazwie. Dlatego połowa Muranowa - ta śródmiejska - pozostała Muranowem, a drugą przemianowano na Nowolipki.

      Usuń
    2. Aha, od tej strony na to patrzysz. W tym wypadku sprawa wygląda drastycznie, ale np. w przypadku ulic, kiedy to przyłącza się kolejne miejscowości do Warszawy, zaraz robi się bałagan i istnieje ryzyko, że będzie po kilka ulic o tej samej nazwie. Mnie bardziej wyprowadza z równowagi fakt, że ludzie nie widzą różnicy między Nowolipiem a Nowolipkami. Między rowem a miedzą też pewnie nie ma różnicy.

      Usuń
    3. A dołączanie do Warszawy to jasna sprawa. Czasem się zmienia nazwy ulic a czasem, jak w przypadku Wesołej, dopisane jest (W).

      Usuń
  5. Polecam Odolany, bo to już ostatnie chwile przed ich pełną "rewitalizacją"

    OdpowiedzUsuń