poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Trochę fauny z Półwyspu Helskiego na koniec miesiąca

Wakacje w sposób całkowicie przewidywalny dobiegły końca, sierpień wraz z nimi i jutro wracamy do Warszawy. Dziś natomiast, na pożegnanie lata (no dobra, kalendarzowe jeszcze trwa) kilka zwierzaczków drapiących, skrzeczących, miziających, żrących i lekko skołowanych.




 Czochru, czochru.

 Była taka piosenka How much is that doggie in the window?






 Produkcja kupy na skalę światową. 


A teraz wejdę Ci w obiektyw. 

niedziela, 30 sierpnia 2015

Gdynia - taka tam pocztóweczka

W Gdyni tym razem byłem krótko "na mieście", bo upał był tak okrutny, że - wstyd przyznać - posiłek spożyłem w centrum handlowym, jako że dysponowało ono cieniem i klimatyzacją. Potem jednak ruszyłem na spacer nieśmiertelną Świętojańską i bardzo przeze mnie lubianą 10 Lutego, po drodze jeszcze zaliczywszy bardzo ładny wiadukt (na pierwszym zdjęciu). Jedziemy.




To ów wiadukt, ze wstrętnymi, niegustownymi dekoracjami. Obetonować barachło i będzie brutalizm.

Co drugi budynek w Gdyni to modernizm, a co drugi - niska chałupa. No dobra, niezupełnie.


Zróżnicowana architektonicznie Świętojańska. 

Duży makaron razowy, przyklejony do elewacji.




Moje dwa ulubione budynki...ten na górze po lewej i ten na zdjęciu pod spodem.


Sea Towers imponuje, ale nie jest moim ulubionym budynkiem. I raczej nie będzie.

sobota, 29 sierpnia 2015

Sopot czyli stare domki i nowy dworzec

Jakie są stare domki w Sopocie, wiedzą wszyscy. No, prawie wszyscy. Ale tu na blogu były (i będą) wielokrotnie. Załapało się też kilka domków nowszych oraz będący jeszcze w powijakach (premiera na jesieni) dworzec PKP w Sopocie. Po zniszczeniu podczas II wojny światowej dotychczasowego budynku dworca, zbudowano dość szpetny klocek, który służył aż do początku obecnej dekady. Rozebrano go jednak i w jego miejscu powstaje kilkugłowe monstrum, składające się z paru bloków. Część jest obłożona taką niby miedzią, która ma "szlachetnie rdzewieć" (ciekawe kiedy przedobrzą i rozpadnie się naprawdę). Na rogu, tuż przy Monciaku, będzie coś w rodzaju dużego pudełka po butach, które wpadło pod traktor. A poza tym wszystko po staremu - mewy wrzeszczą, solanka się leje, żyć nie umierać.



To jest dworzec.

To po prawej też. 


A to Jaś Rybak, który przewędrował z głownego placu przy Monciaku między knajpy.


A to jest solanka.




Eyyyyyyyyyyyyyyydlaczegobożebożeratunkuwódki.


piątek, 28 sierpnia 2015

Gdańsk - burdelik zdjęciowy ze Śródmieścia

Sierpniowa wizyta w Trójmieście była krótka. Skróciły ją koszmarnie duszna pogoda oraz przelewający się wszędzie, gdzie się da, tłum. Dziś kilka zdjęć, machniętych w biegu. Uciekałem przed tłumem i chałą z Jarmarku Dominikańskiego.

Eeeeyyy.



Jarmark rządzi... 

Pocztówka z PRL.

Nowa stacja SKM, Gdańsk Śródmieście. 



Blok czy baszta?


Złota brama, o której śpiewają wielkiego formatu wokalistki.



Czy to też rozebrano na cegły do Warszawy?