poniedziałek, 22 czerwca 2015

GTWB XCII - "Warszawa i kwiaty" - suplement czyli przejdźmy przez Ogród Krasińskich

To straszne miejsce, ta pustynia pozbawiona drzew. Tam zdychają sowy a znani aktorzy przykuwają się do pni na znak protestu. Tam dokonała się zbrodnia na naturze a dewastacja latami będzie odbijać się na naszym życiu, zdrowiu i środowisku. Dla mnie jeszcze raz to samo, do pełna.

Te donice ciut przyduże.

3 komentarze:

  1. Dla mnie to miejsce też jest wyjątkowe, bo mój wydział UW zaraz obok. Tu uczyłam się czy powtarzałam do kolokwium, egzaminów i bardzo mi brak starych drzew. Nie mogę odżałować ich wycinki, jeśli ? były chore należało leczyć. Jest pusto i nijako....

    OdpowiedzUsuń
  2. ... a kaczki wypinają kupry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie da się ukryć, że to miejsce rozkwitło w sensie ogólnym, trochę szkoda wyciętych drzew, no ale lepiej że je wycięto, niż by miały kogoś zabić.

    OdpowiedzUsuń