poniedziałek, 31 marca 2014

Wczesnowiosenna pocztówka z Powiśla

Słońca wprawdzie brak, ale ja tam Powiśle i bez słońca lubię, co wielokrotnie tu podkreślałem i podkreślać będę. Bardzo lubię od dziecka spędzać tam czas wolny (jako nieco starsze dziecko także podczas zajęć, zarówno w podstawówce, w liceum, jak i na studiach)  I z jednej strony trochę żal, że skarpa i tereny doń przylegające są trochę niewykorzystane. Z drugiej czasem nie żałuję, że nie wszystko wybrukowane jest różową kosteczką i upstrzone mniej lub bardziej udanymi ozdobami. Niech już zostanie jak jest.











Chociaż z tym to akurat mogliby coś zrobić...


niedziela, 30 marca 2014

Osiedle Międzynarodowa z góry

Jak już mi się gdzieś uda wbić na nietypową miejscówkę, to zawsze musi się schrzanić pogoda. Brak słońca, szare niebo, ciemności egipskie i takie tam. Ale grunt to się nie poddawać. Zdjęcia pyknałem z jednego z bloków na Saskiej Kępie w kierunku osiedla Międzynarodowa, stąd tytuł posta, choć widać oczywiście więcej niż to osiedle. Zapraszam do wychylenia się.












sobota, 29 marca 2014

Spacerek w chłodzie po Saskim Ogrodzie

No, z tym chłodem różnie bywa, ale ponieważ Ogród Saski dość często "staje mi na drodze", to przed nami kompilacja zdjęć z dwóch spacerków. Tym razem bez fontanny i rzeźb, za to z dużą ilością chaszczy i jednym tradycyjnym wk__wem.






Aaa, ścięli drzewo! Pochowajmy sowę.



Czas na grand finale:

Rozumiem że hołd obrońcom Warszawy składa się, dewastując Warszawę. Ja p..., co za bezmóżdża. Normalnie ręce bym połamał na kołowrotku z bramki metra. Uch.

piątek, 28 marca 2014

Osiedle Kinowa

Osiedle Kinowa w dzielnicy, która udaje, że jej nie ma, powstało jakieś dobre pół wieku temu i stoi nadal, tylko powoli zarasta. W niektórych przypadkach może to nawet i dobrze? Ale i tak lubię osiedla PRL-owskie ze względu na przestrzeń, jaka panuje między budynkami i brak wsiurskich grodzeń.











A gdzie tam w ogóle jest jakieś kino? W tej Warsiawie to niczego z głową nie umiom nazwać.

czwartek, 27 marca 2014

Spacerkiem po Muranowie

Muranów - mimo dość jednolitej, konsekwentnej w miarę zabudowy - został pod względem nazewnictwa rozdzielony na Muranów i Nowolipki, bo MSI... nieważne. Jest to dziwny obszar. Z jednej strony kameralna, niewysoka zabudowa, tworząca coś w rodzaju pierzei - w przeciwieństwie do późniejszych blokowisk. Z drugiej strony na Muranowie jest, jakby to ująć, martwo, no bo niewiele tam się dzieje - mało knajp, wszystkie miejsca integracji społecznej ulokowane w zasadzie przy Jana Pawła, a gdy wejdzie się w środek - sypialnia. Prześpijmy się zatem, idąc.