poniedziałek, 8 września 2014

Władysławowo albo zdrowie (psychiczne) - wybór należy do Ciebie

W okresie letniej kanikuły wielu ludzi ochoczo rusza nad morze - to zrozumiałe. Niezrozumiałe jest jednak dla mnie ochocze ruszanie do miejsc typu Władysławowo. No dobrze, do mnie nie przemawiają popularne teorie, że na wakacjach trzeba wytarabanić się w dzikim tłumie na plażę, obżerać frytkami i kebabem a do późnej nocy, w równie dzikim tłumie, konsumować alkohol i dogorywać na kwaterze do godzin przedpołudniowych (i tak w kółko). Poza tym starałem się w jakiś zawoalowany i taktowny sposób ująć myśl, iż Władysławowo jest po prostu brzydkie, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Poza kilkoma obiektami, które można policzyć na palcach jednej ręki, jest to typowy kurortowy wyrzyg w wydaniu polskim: mnóstwo stoisk z plastikowym łajnem, lodygofrykebabrurki, "pamiątki" znad polskiego morza, wykonane w Chinach i wszechobecny tłum, tłum i jeszcze raz tłum. Ble.

Na początek kilka cyków z portu.


Ciekawe, która z mew to Henryk, a która to Stefan.

Zanim podzielimy smutny los wokalisty zespołu Azyl P., przyjrzyjmy się dokładniej eee architekturze lokalnej.

To się nazywa "Domy handlowe - Jedynka i Dwójka". Są jedną całością, więc nie wiem, gdzie jeden się kończy a drugi zaczyna, ale ocena za estetykę nie będzie wyższa niż w nazwie.

Vis a vis jest ochroniarz, tak że czujemy się bezpieczni.

Najbardziej wyrafinowane architektonicznie pozycje.

Nie byłem w wieży ratuszowej (któregoś lata sobie na nią wjadę, żeby obejrzeć półwysep z góry), ale jeśli ktoś musi...



Zastanawia spora ilość ludzi, pragnących wyjechać z Władka.

Mu też już jedźmy.

8 komentarzy:

  1. Jak jest wieża, to mus na nią wniść! ;-)
    PS. A jaki jest smutny los wokalisty AP?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieża powinna mieć takie zasłaniające blachy pod tarasem widokowym, aby nie było widać zeń Władysławowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz ratusz? dawniej Dom Rybaka... gdzie zasłużeni rybacy mogli spędzić wczasy nad morzem. dla odmiany.
    a tak w ogóle, to wszystkie "kurorty" polskiego wybrzeża powinien zbombardować okręt o siedmiu żaglach i czterdziestu armatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdańsk, Sopot i Gdynię też? To już było...

      Usuń
    2. no - nie. dlatego napisałem "kurorty" w cudzysłowie ;-)

      Usuń
  4. Na wieży też nie byłem, ale Władysławowo lubię i chętnie jeszcze tam pojadę.

    OdpowiedzUsuń