środa, 17 września 2014

Berlin: Reichstag, Brama Brandenburska i... zamek!

Zacznę od tego, że Berlina nie uznawałem nigdy za ładne miasto. Co więcej, zawsze wydawał mi się brzydki i tego zdania nie zmienię. Z drugiej jednak strony fascynował wielu artystów, opiewany był na różne sposoby słowem i pieśnią, czyli coś w nim musi być. Od strony architektonicznej jest to jednak miasto dość skromne – mieszanina socjalistycznej „odbudowy” (w Berlinie nie rekonstruowano nigdy żadnej staromiejskiej części – no, prawie, ale o tym za dni parę) i nowoczesnych kloców jakoś mnie nie pociąga. Znamienne jest to, że jednak część zabudowy charakterystycznej, to budowle stare: Reichstag, Brama Brandenburska… i to, między innymi dziś.


Aha, i zamek. No właśnie, bo w Berlinie do niedawna nie było jeszcze zamku, ale ów się buduje. Lany z żelbetu i obłożony płytą, jak centra handlowe. Już sama wizualka robi, eee, wrażenie.

 Zacznijmy od bramy. Ładna pogoda generuje tłumy, co ja niekoniecznie lubię, więc cykam i uciekam.

To może teraz Reichstag.


Budynek Reichstagu rzadko fotografowany jest z tyłu - zatem proszę bardzo.


Koło Reichstagu w ciągu ostatnich paru lat wykwitła dzielnica rządowo-biurowa. Jeszcze do niej wrócimy, bo tak zjawiskowej architektury nie sposób nie zauważyć.


A taki będzie zamek -  z przodu niby stylowy a z boku blok.

Tak wygladał plac budowy zamku w lipcu. 

4 komentarze:

  1. no, mówiłem: smutno i brzydko (choć wesoło). do tego jeszcze można dodać: ciężkawo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzydkawo i ciężkawo na pewno, smutnawo - niekoniecznie. Ja tam lubię Berlin, bo mi przypomina Warszawę, i mimo zupełnie innych korzeni, jakiś tam element wojennych i powojennych losów jest deczko zbieżny. Piękny nie jest, ale ciekawy - jak dla mnie - na pewno. Zresztą jak zapowiadałem - u mnie dziś też Berlin (tyle, że kwietniowy), i to bez umawiania się z Marcinem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za trzydzieści lat zamek się spatynuje i będzie jak znalazł, mimo że z betonu.

    Jednak w Berlinie ehemaliges Zachodnim jest bardzo dużo normalnego miasta w porównaniu z Warszawą - były tam zniszczenia, ale nie było powojennego doburzania. Wschodni słabo znam, ale też w nim jest taka np. Friedrichstrasse.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 30 lat, to beton będzie korodował i trzeba będzie zdejmować te kamienne okładziny z rusztowań :-)

      Usuń