czwartek, 25 września 2014

Berlin: Nikolaiviertel czyli przepis na starówkę po niemiecku

Parę dni temu pisałem, że odwiedzimy dość specyficzną część „staromiejską” Berlina. Nikolaiviertel, bo o niej mowa, to stary fragment dzielnicy Mitte, z najstarszym w Berlinie kościołem pod wezwaniem św. Mikołaja (od 1938 nie pełni już funkcji sakralnej i działa jako muzeum). Naturalnie, ta część miasta została zniszczona podczas II wojny światowej. W latach osiemdziesiątych XX wieku odbudowano ją w dość specyficzny sposób – zrekonstruowano w miarę wiernie kilka kamienic a do nich dołożono bloki z wielkiej płyty, udające zabudowę staromiejską poprzez fakt, iż posiadają arkady oraz coś w rodzaju dekoracji na elewacjach. Jest to tak szpetne, że aż trzeba to zobaczyć. Nikolaiviertel jest słynny z powodu nagromadzenia na małym obszarze dużej ilości knajpek z kuchnią niemiecką. Jeśli komuś treść żołądka nie podejdzie do góry z powodów architektonicznych, to smacznego. 

Na początek kilka ujęć, które wyglądają w miarę "staromiejsko".



W tle nieśmiertelna wieża oraz tzw. Czerwony Ratusz.

A oto i sam kościół św. Mikołaja.


Proszę Państwa, oto miś. 


A teraz, kochane dzieci... nieważne.





3 komentarze:

  1. To podrodzaj kamienic - wielkopłycice :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Arkady nie bardzo, ale np. dachy z dachówką fajne, a szczyty też nie gorsze niż na starówce w Elblągu.
    Peerelowski blok z arkadami pamiętam z Bolkowa:

    https://www.google.pl/maps/@50.9221315,16.1003581,3a,75y,300.31h,107.52t/data=!3m4!1e1!3m2!1sI-9vKZGPNkxz7agVBWbJCA!2e0?hl=pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie po obejrzeniu zdjęć (choć oczywiście nie z Twojego setu) i po stritwju po okolicy postanowiłem akurat tego miejsca fizycznie nie nawiedzać. Jak widzę, wiele nie straciłem ;-)

    OdpowiedzUsuń