sobota, 31 sierpnia 2013

Wrocław 2

Dziś, na koniec miesiąca, przejdziemy się jeszcze po centrum Wrocławia. Bo miłe to miasto.



CH Arkada.


Sky Tower, wrocławski wysokościowiec.

To coś zdążył wstawić w część staromiejską pewien wybitny architekt, który nie był wybitnym pilotem.

Zamek.



Wracamy jeszcze na chwilę na rynek.


Wstrętne, niemodne dekoracje.

Nowe lotnisko.

A w charakterze bonusu... no w zasadzie co tu komentować.


piątek, 30 sierpnia 2013

Wrocław 1

Skoro była Kotlina Kłodzka, Sudety, Czechy, Drezno i takie tam, nie może zabraknąć odwiedzanego przy takiej okazji Wrocławia. Tym razem zatrzymałem się na dni parę, by a) pozwiedzać co nieco b) posłuchać Deep Purple w Hali Stulecia, o czym było tutaj.

Dziś rzucik wrocławskich landszaftów, które znane są i lubiane, ale nie mogę się powstrzymać, by ich nie focić, mimo iż we Wrocławiu jestem niemal co roku.

Renomowana Renoma.

Opera i Metropol.




Rynek i ratusz.

W tym roku nie będę wrzucać wielu krasnoludków. W zasadzie tylko dwa razy to zrobię.

Fontanna, do której wrzucano swego czasu kulki kąpielowe, by się fajnie pieniło. 


Całkowite zaćmienie.

Modernizm nowy i modernizm stary. Czyli że ten po lewej to neomodernizm?

Z tym pytaniem pozostawiam Was do jutra. 



czwartek, 29 sierpnia 2013

Drezno - Neustadt

Skoro jest Stare Miasto, to fajnie, żeby było i nowe, czyż nie? No i właśnie w Dreźnie taka sytuacja ma miejsce. Gdy przejdzie się mostem przez Łabę, można obejrzeć Neustadt, czyli Nowe Miasto. Jest może nie tak rozbuchane, jak turystyczna część Drezna, ale na pewno warte odwiedzenia.

Jedna z hal targowych, jeśli mnie pamięć nie myli.

Pasaż barokowo-enerdowski.

Na dole starsze, na górze nowsze.

Tu w sumie też.

Wielka Sztuka czai się za płotem.

Nowomiejski dworzec.


Jedna z wielkomiejskich alej z pięknymi kamienicami.


Czy coś takiego czeka u nas pałacyk na Zielnej?


Żegnamy się z Dreznem, gdyż jutro przenosiny nieco bardziej na wschód.

środa, 28 sierpnia 2013

Drezno - Altstadt 2

Dziś druga część wyprawy po drezdeńskiej starówce. Przy okazji powiem, co zwiedziłem, a czego zwiedzić nie mogłem, bo nie było gotowe. Chodzi mi o Historisches  Gewölbe czyli część skarbca, którą odrestaurowano dopiero parę lat temu (dostępne było jedynie Grünes Gewölbe). No więc już przy kupnie biletów można było się przekonać, że miejsce to jest wyjątkowe. Wszelkie zniżki, bilety grupowe czy abonamentowe nie obejmują tego obiektu. Przed wejściem trzeba przejść przez śluzę, która eliminuje dostawanie się większych ilości kurzu... i co? I niczego nie urywa. Kilka pomieszczeń z naćkanymi rekonstrukcjami tego, czego oryginalnie już nie ma. Audio przewodnik rozpływa się poetyckim językiem nad każdym zrekonstruowanym kieliszkiem, bo każdy obiekt ma swój osobny numerek do odsłuchu. A ja sobie pomyślałem, że gdyby taki cyrk zrobiono na Zamku Królewskim w Warszawie, życia by nie starczyło do opisania wszystkich obiektów tamże. Oczywiście, nie wolno robić zdjęć w  Gewölbe i trudno. Za to bilet kosztuje 12 ojro. No cóż, byłem, zobaczyłem, więcej nie chcę.

Dlatego przejdźmy do pozostałych zdjęć ze Starego Miasta.

Zwinger zwiedzałem już od środka parę lat temu, więc teraz przeszedłem się jedynie po zewnętrzu.








Obejrzyjmy teraz zrekonstruowaną Starówkę. Prawie, bo plac budowy nadal tam się znajduje.
Widoczny na zdjęciu Frauenkirche można obecnie zwiedzać bez opłaty - poprzednio życzyli sobie sporo za wjazd - więc skorzystałem. Zdjęć, oczywiście, nie można robić. Ale powiem może inaczej - z wierzchu ładniejszy. Niby-barokowe dekoracje (szczególnie amorki) kupowano chyba w sklepach z krasnalami ogródkowymi.






Niektóre zabytki na Starówce są mniej oczywiste.

Stylowy powóz w stylowym otoczeniu.

A teraz idziemy nad Łabę.


Wracamy na dworzec...

...ale nie opuszczamy miasta, bo jutro obejrzymy jeszcze jedną stację drezdeńską.