wtorek, 30 kwietnia 2013

Wawrzyszewski bloczyzm

Jak sama nazwa wskazuje... jeszcze mi kilka zimowych postów zostało. Chociaż w zasadzie zdjęcia powstały w tym samym miesiącu, w którym są oglądane... dziwne, nie?









Niby to osiedle jest okropne, bo te bloki takie gigantyczne, ale bardzo przyjemnie mi się po nim łazi. Czasem zamiast pojechać do końca metra, gdzie powinienem wysiąść, wysiadam jedną stację wcześniej i idę do domu na skos, osiedlem. I jest fajnie. Na Białołęce przejście na skos przez osiedle byłoby niemożliwe, czyż nie?


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Łazienki wczoraj i dziś

No prawie... nie szurnąłem tych fot na Wczoraj i dziś, bo byłoby to nadużycie, ale różnica w czasie między pierwszym a drugim rzutem jest niewielka. Początek miesiąca w Łazienkach był tak dramatyczny, że aż się blek end łajt zrobił.  Ale ale. Poszedłem tam w sobotę (która była wyjątkowo ładna, czego nie można powiedzieć o dniu wczorajszym) i cyknąłem nowy rzucik, który zamieszczam - dla kontrastu  -poniżej.

Na początek to, co było trzy tygodnie temu:








A teraz proszę państwa...sobota.









I - niestety - naturalny minus tego wszystkiego:





niedziela, 28 kwietnia 2013

Z kładki przy Saskiej

Ponieważ nie miałem nigdy ani rodziny, ani bliższych znajomych (aż do czasu studiów) po prawej stronie Wisły, Praga była dla mnie jedną wielką plamą. I czy to północna, czy południowa, zupełnie nie potrafiłem się tam poruszać. Na dobrą sprawę to dopiero od niedawna opanowuję topografię prawobrzeżnej Warszawy i jakoś tam w miarę swobodnie się przemieszczam. Nie jest to trudne, wbrew moim obawom (łatwiej zgubić się na Ursynowie), ale cały czas czuję się trochę jak turysta. Ciekawe czy "w drugą stronę" to działa tak samo.












sobota, 27 kwietnia 2013

Pocztówka z Powiśla



Kamienica przy Szarej. Proste pytanie - wyremontują czy zburzą?







piątek, 26 kwietnia 2013

Resztki zimy w Parku Bródnowskim

Jak już wspominałem, cykl produkcyjny na blogu jest długawy i zanim coś opublikuję, może się stać mocno zdezaktualizowane, np. z powodów klimatycznych. Powspominajmy zatem, jak wyglądała Warszawa na przełomie marca i kwietnia - dziś Park Bródnowski.