czwartek, 28 lutego 2013

Kamienica Jana Łaskiego

O samej kamienicy pisał na przykład Łukasz na Klimacie Warszawy, nie będę zatem przepisywał, tylko zalinkuję i przyfocę, żeby coś stylowego było na koniec tego krótkiego miesiąca.










Tym samym znów atakuję Śródmieście Południowe. Kamienicę tę oglądałem przez bite cztery lata, uczęszczając do pobliskiego liceum - zresztą, tuż w okolicy znajdował się koktajl bar, z którego korzystałem, zanim przerzuciłem się na bardziej życiowe trunki.

Dziś kończymy głosować na akcję GTWB - kto jeszcze tego nie uczynił, niech uczyni!

środa, 27 lutego 2013

Neon nights cz.17

Ech, pięknie by było, gdyby wisiały tak jeden obok drugiego na głównych ulicach...
Warszawa neonem nie stoi i nie ma się co oszukiwać, że epoka świecących rurek dawno już minęła. Jednak co jakiś czas natknąć się można na skromne, ale jednak, ślady tego trendu. Niby to droższe niż plastikowy kaseton, niby więcej się trzeba napracować nad wyglądem, ale efekt nie do przecenienia. Dziś porcyjka kolejna i zapewne nie ostatnia.











wtorek, 26 lutego 2013

Ursus z góry

Darowanemu koniowi nigdzie się nie zagląda, choć - tradycyjnie - gdy miałem okazję dostać się na wysokie piętro bloku w Ursusie, było - jak śpiewała Urszula - "Niebo dla ciebie", czyli bure, syfne, nieprzejrzyste, dramatyczne i w ogóle. Dlatego w przyszłości nie zamierzam iść do nieba, skoro jest ono tak mało atrakcyjne. Tymczasem przesyłam wszystkim zainteresowanym widok Ursusa i okolic oraz życzę - jak śpiewał zespół Bolter - "Więcej słońca". Same zajebiaszcze kawałki mi się dziś przypomniały.





















poniedziałek, 25 lutego 2013

Wielka Sztuka na stacji metra Marymont

Co jakiś czas można zapoznać się z wykwitami Wielkiej Sztuki dzięki wystawie, organizowanej nad peronem metra Marymont. Ponieważ z peronu ekspozycji nie widać (ileż by było efektownych skoków na trzecią szynę) a samym przejściem chadza chyba niewiele osób, postanowiłem zostać mecenasem Wielkiej Sztuki i - w ramach urozmaicenia poniedziałkowej, depresyjnej monotonii - przybliżyć ją wszystkim Czytelnikom. Wiem, że jesteście mi wdzięczni, ale nie musicie wysyłać mi kwiatów, czekoladki w zupełności wystarczą. No to oglądamy!

Prace nie były zatytułowane, więc pozwoliłem sobie trochę od siebie, no wiecie, żeby uczynić je dystynktywnymi.




lody waniliowe + denaturat





jajecznica + przypalona jajecznica



lody waniliowe + denaturat po zwróceniu



dżem truskawkowy + przypalone tosty



jajecznica + białe pieczywo





marmolada wiśniowo-truskawkowa

A po tym wszystkim dołączam wyjaśnienie wystawy (po kliknięciu się powiększa). Nie rozumiem i chcę do Tworek.

niedziela, 24 lutego 2013

Lwowska 3

Niedawno kamienica przeszła gruntowny remont i wydostała się spod płacht. Ponieważ jeszcze nie jest pokryta sprayem a sztukaterie nie zaczęły odpadać, pozwolę sobie załączyć kilka pstryków.