środa, 14 sierpnia 2013

Lądek Zdrój

Powinienem oryginalnie zacytować "Misia", ale gdy zobaczyłem "miejską" część Lądka, wcale nie było mi do śmiechu. Odwiedziłem Lądek jakieś sześć-siedem lat temu i był tam, delikatnie mówiąc, lekki syf i rozsypka. I miałem cichą nadzieję, że jakoś się to wyremontuje do następnego razu, gdy tam będę. A tu figa. Niestety, ale na rynek mało kto zachodzi; kuracjusze siedzą na ogół w oddalonej części uzdrowiskowej i chyba z rzadka się tu pojawiają. A szkoda, bo potencjał jest. Część kamieniczek odnowiono, jednak reszta mocno kontrastuje. No ale rozumiem, bez funduszy ani rusz.







A skoro na rynku stoi ratusz, dlaczego nie wejść do środka?







3 komentarze:

  1. Bylimy w ubiegłym roku (relacja głównie u Krabianki), czyli widzę, że nic się nie zmieniło. Zdrój ma się dobrze, miasto - kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie Ci powychodziły te foty.

    OdpowiedzUsuń