niedziela, 11 sierpnia 2013

Kłodzko cz.2





Zaraz, zaraz, ale miał być miejski pejzaż... no i właśnie był, ale od środka. To wnętrza kłodzkiego ratusza, do którego tak po prostu wszedłem i pocykałem. Nikt nie gonił, to co sobie miałem żałować. Ale teraz już wyjdźmy.


Poza ratuszem, wejść można także do katedry.






Można też poszwendać się po okolicznych uliczkach.

Kto jest głodny, niech zje batona.

A potem przejdźmy się mini-repliką mostu Karola w Pradze.


Obejrzyjmy dosztukowywane sztukaterie... (dla mało spostrzegawczych - prawa strona zdjęcia)

...i pomachajmy na pożegnanie.

4 komentarze:

  1. Gdyby jeszcze w tej farze był sprzed '45 jakiś napis po polsku, to bym uznał, że w rachunku zysków i strat Kłodzko się wyrównuje z Buczaczem albo Czortkowem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te mosty (kłodzki i praski) to prawie braciaki równolatki - oba fajne na swój sposób. Kłodzki mniej oblężony na pewno. A w/w kanalizacji pod twierdzą byłżeś?

    OdpowiedzUsuń