poniedziałek, 3 czerwca 2013

Wielka Sztuka w Emilii - "W sercu kraju"

Może na początek wyjaśnijmy, o co chodzi.


Po tym wiele wyjaśniającym wstępie przejdźmy do prezentacji wybranych kilku spośród kilkudziesięciu eksponatów tej wspaniałej wystawy:

 To w sumie było jeszcze nawet niezłe.

Z informacji przy "obrazie" wynikało, iż powstawał trzy lata. Jeden wyraz rocznie? Wow.

Pan Guma jednak bardziej pasował na Stalowej.

Chwila na coś kontrowersyjnego...

Myślałem, że za szybą powstaje kolejna instalacja, ale okazało się, że to prawdziwy remont.

Wielka sztuka w pełnym rozkwicie.

Akcja pt. "Kup drapak swojemu kotu".

MC Hammer.


The best of cokolwiek.

Sen pijanego hydraulika.



Jak widać po sobotnich tłumach, wystawa okazała się wielkim sukcesem, czekamy zatem na następne!!!

6 komentarzy:

  1. Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Tu zazwyczaj są tłumy, ale przegoniliśmy wszystkich, aby pokazać Państwu tę wystawę" WC Kwadrans.

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki Marcinie, poranek od razu bardziej pogodny.
    ciekawe, ile lat powstawało "the best of cokolwiek".

    OdpowiedzUsuń
  4. Proroczy był film "Nie lubię poniedziałku" - i sztuka, i Zachęta - wszystko się zgadza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach...och...jakże mnie ta ekspozycja uwzniośliła. Już nigdy nic nie będzie takie samo. Swoją drogą, chyba kiedyś skradli napis z Auschwitz, teraz już wiadomo, gdzie się znajduje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan Guma zdecydowanie bardziej pasuje do Stalowej:)

    OdpowiedzUsuń