czwartek, 20 czerwca 2013

Do Saskiego żem poszedł...

...bo dawno nie byłem a czasem jakoś w pobliżu się znajdę, no i wtedy przypadkiem. No właśnie. W przeciwieństwie do parku Ujazdowskiego czy Łazienek, które odwiedzam, bo chciałem do nich pójść, odwiedzenie Ogrodu Saskiego wynika w moim przypadku z bardzo prozaicznego powodu - bo akurat tamtędy przechodziłem.










6 komentarzy:

  1. Cześć dopiero zaczynam jak byś mogł/a polubić -->
    https://www.facebook.com/PatrycjaPatrishiaKlodzinska?ref=hl i obserwować oraz
    dodawać komentarze na blogu --> http://patrycja-patrishia-klodzinska.blogspot.com/ .
    Będę bardzo wdzięczna jeszcze jakbyś udostępnił/a to gdzieś :)) Z góry bardzo bardzo
    dziękuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajebisty blog. Teraz nie mogę, ale jak będę na wczasach w Drewnicy, to proszę bardzo.

      Usuń
    2. Coś czuję, że Jason chętnie zajrzałby przez okno Patrishiiiii :)

      Usuń
    3. Patrishio, całkiem fajne łaszki sobie kupujesz i bardzo miło z Twojej strony, że dzielisz się tymi njusami z całym światem. Jeśli chcesz jednak zainteresować publikę niniejszego bloga, zaczekaj minimum 15 lat, załóż te same ciuchy jeszcze raz, zrób fotki i wklej na bloga porównanie "wczoraj i dziś".

      Usuń
  2. Łeee! Zrobili napis z błędem w słowie "dwusetną" :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No, bylam, bo przechodzilam, w sierpniu, 2007:-)

    OdpowiedzUsuń