piątek, 11 stycznia 2013

Neon Nights cz.16

Przeszedłem się znów wieczorkiem tu i ówdzie, fotografując po drodze mniej lub bardziej ciekawe instalacje z rurek neonowych. Niektóre naprawdę fajne, inne sztampowe i niezapadające w pamięć. Jednak im więcej neonów, tym lepiej. Nawet patrząc na banalny sószi bar można mieć świadomość, iż w tym miejscu zawsze mógł zawisnąć kaseton…










A na koniec... jaki pan, taki kram. Znaczy - taki neon.

5 komentarzy:

  1. Na miniaturce /warszawskich/ przeczytałem "rucham". Fajne, fajne neonki. Aż mnie naszła ochota, żeby też się przespacerować. Dobre neonki są na.., a nie powiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej lubię te 'pisane' liternictwo - miód! W tym odcinku - Syrena, Społem, cukiernia i kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z przedpiszcą. I "Syrenę" dorzucam do moich ulubionych neonów.

    OdpowiedzUsuń
  4. VITKAC... szkoda, że nie vitkatz, albo w ogóle vitkatzenjammer.

    OdpowiedzUsuń
  5. Syrena to też mój ulubiony:) na te 'ręcznie' pisane najbardziej lubię sobie popatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń