niedziela, 6 stycznia 2013

Muranowski bajnajt

Jakiś czas temu straszyła na blogu Żelazna Brama a dziś Muranów. Zdjęcia nie powstały podczas jednego spaceru – Muranów odwiedzam często w drodze do domu, no i raz tu a raz tam mi się cyknęło. Na dobrą sprawę to na fotach nie ma ani jednego typowego muranowskiego gruzobetonowego domu, ale skoro Muranów administracyjnie ciągnie się aż od placu Krasińskich do Jana Pawła II…












5 komentarzy:

  1. Obrazki (zwłaszcza ostatni) zombiasto-horrorystyczne. Znaczy - fajnie jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. dziwna dzielnia, ale ma coś w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, ostatnie zdjęcie może służyć jako wstęp do straszenia! Idealne foto na okładkę horroru, np. "Podarte rajstopy Beaty" albo "Ostatni jubileusz Maryli".

    OdpowiedzUsuń
  4. Nooooo...ostatnie zdjęcie na okładkę płyty! A sam Muranów bardzo lubię, ze względu choćby na te wszystkie wzniesienia, schodki itd.

    OdpowiedzUsuń