piątek, 30 listopada 2012

Cytadela, Cytadela, na Bielanach co niedziela...

No dobra, nie Bielany to a Żoliborz, ale zdjęcia faktycznie powstały w jedną z niedziel.















wtorek, 27 listopada 2012

poniedziałek, 26 listopada 2012

Nieśmieszne rzeczy na poniedziałek

Dziś jest poniedziałek, dzień w którym wszyscy narzekają na to, że jest. No to ja też ponarzekam, co będę gorszy.

Zastanowiło mnie dnia pewnego na ile nasze narządy świadome są pewnych ruchów w stosunku do nich wykonanych. Bo "promocja cenowa dla wątroby" to dość intrygująca konwencja. Czy to znaczy, że wódka będzie tańsza czy droższa?



Jeszcze niedawno cieszyłem się, że zamalowano zdewastowany dół wieży ciśnień w Ogrodzie Saskim. Zamalowano - po co? By znów wykwitły na niej grafiki upośledzonych. Po to zabytkowa budowla przetrwała wszystkie zawieruchy wojenne, żeby jakiś debil z farbkami...



11 listopada cały naród obchodził Święto Niepodległości, maszerując gdzie popadnie. Z okazji święta miejsce miało wydarzenie artystyczne, w którym udział wzięli Kasia Kowalska, Maryla Rodowicz i Mały Powstaniec, postać wielce zasłużona dla 11 listopada.



Osiedle Majdańska. Przystanek autobusowy. Poza rozkładem jazdy, przystanek zaopatrzono także w plan Warszawy, co by podróżujący mogli zorientować się, skąd i dokąd mają się udać. Gdzie przyklejono rozkłady jazdy? Ano, zasłaniając dokładnie nie tylko osiedle Majdańska, ale i większość tzw. Pragi Południe.


Już nie będzie w Warszawie restauracji. Będą koncepty gastronomiczne. Rozumiem że szalet miejski to "koncept sanitarny"?


Czytanie wzbogaca wyobraźnię. Dzięki niej możemy sobie wykonać oczyma duszy projekcję, przedstawiającą eleganckie szyldy księgarń. Takie bardzo ładne i gustowne. Także, młody i stary Polaku, czytaY.



Na koniec proste pytanie. Gdzie należy postawić latarnię, żeby wszyscy wiedzieli o jej istnieniu? Odpowiedź jest prosta. Na środku przejścia dla pieszych.


Udanego poniedziałku!

niedziela, 25 listopada 2012

Krzyż po cmentarzu zadżumionych na Targówku, który nie jest Pragą

Podczas jednego z częstych ostatnio pobytów po drugiej stronie Wisły (bez paszportu) szwendałem się po Targówku/Bródnie i znalazłem to: