czwartek, 31 maja 2012

Bardzo brzydki post na koniec miesiąca

Przyzwyczailiśmy się do takiego widoku. Ale nic to, mamy widok nowy... z góry przepraszam i proszę nie regulować odbiorników; to naprawdę tak wygląda.












Niestety, nie mogę doczepić torebek chorobowych w postaci załączników. A szkoda...

środa, 30 maja 2012

Warszawa Wschodnia - zrobione!

Nie zaproszono Kasi Zielińskiej, Joanny Liszowskiej, Jolanty Rutowicz ani żadnych innych wybitnych uświetniaczy. Za to zaproszono mnie, co absolutnie wystarczyło. A tak na serio, wczoraj miało miejsce otwarcie dworca Warszawa Wschodnia, który od dwóch lat przechodził gruntowny remont. Nie mogłem, niestety, pozostać na całej ceremonii, ale miałem okazję obejrzeć kontynuację dzieła, podglądanego już jakiś czas temu w ramach akcji "Robi się". Tym razem hasło brzmiało: "Zrobione"*.

Zdjęcia z wnętrz wyszły mi bardzo dziwne, bo niechcący przestawiłem aparat na inną funkcję niż miałem zamiar, ale trudno. Lepszy rydz niż nic.




Bardzo spodobały mi się kosmiczne ławki w hali głównej.


Szampan, truskawki i krówki z napisem "Zrobione". Ograniczyłem się tttylkkko ddo szampana.




Pan rzecznik PKP przedstawił pokrótce historię renowacji dworca, opowiedział o ogromie inwestycji i przekazał kilka ciekawostek.


Głos zabrał także syn projektanta dworca, Arseniusza Romanowicza, Bohdan.




Hala jest już odpicowana na cacy, choć nie została jeszcze zagospodarowana przestrzeń handlowo-usługowa.


Po tzw.briefingu nastąpiła jeszcze część artystyczna, na której nie mogłem już zostać. Dworzec nocą będzie udostępniony tylko częściowo - wydzielony został obszar, który otoczy szklana ściana (Rubeus pewnie ma lepsze zdjęcia, więc może u niego to zobaczycie) i będzie można przebywać jedynie na niewielkim skrawku powierzchni dworcowej, co zapewne służyć będzie jego odmeneleniu. Ciekawe, kiedy na tych taflach pokażą się wlepki i spreje...


*Z tym "Zrobione" to jeszcze nie tak w 100%. Perony i korytarze doń prowadzące są... no... robi się, panie majster, robi!

wtorek, 29 maja 2012

poniedziałek, 28 maja 2012

Z ziemi wolskiej...












Kolejny spacerek po Woli. Nie pierwszy i nie ostatni. Nie rozumiem bloku z rycerzami.

niedziela, 27 maja 2012