wtorek, 25 września 2012

Gocław z góry

No i znowu udało mi się wdrapać na wysokość. Może bez szału, bo i wcale nie takie wysokie to piętro, i widoki raczej monotonne, ale skoro była okazja to i tak nacykałem. Bo co sobie będę żałować, nie?











4 komentarze:

  1. Na parterze tego budynku, na który się wdrapałeś, jest świetny bar - "Kubuś" mu na imię i jest nieco schowany, bo wejście jest od podwórka, a nie od ulicy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejne miejsce, którego nie znam prawie wcale, i co gorsza, kompletnie nieciekawe (moim zdaniem oczywiście), może z wyjątkiem miniaturowego PeKiNu w charakterze kościoła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś udało mi się tam zawędrować ale nie powiem żebym był zachwycony tymi okolicami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie, z góry widać może nie lepiej, ale więcej na pewno;)

    OdpowiedzUsuń