poniedziałek, 20 sierpnia 2012

GTWB LVIII - Światło i cień


Nastała nowa akcja GTWB, czyż nie nastała ona. Temat wprawdzie mało warszawski a bardziej ogólny, ale skoro wygrał, to trzeba zrealizować się artystycznie. "Światło i cień" przełożyłem sobie na uroki i cienie życia w wielkim mieście. Czasem jest fajnie i beztrosko, ale gdy beztroska jest zbyt wielka, wtedy pojawia się... no właśnie.


Aha, celem odczytania dialogów należy kliknąć w obrazki, wtedy się powiększą.



iii raz



iii dwa



iii trzy




...iii uważamy, bo nigdy nic nie wiadomo.

PS Tematy typu "Przyszła jesień" i "Niespodziewany koniec lata" będą odsyłane od razu do państwa Voorhees.

12 komentarzy:

  1. Temat "Przyszła jesień", a właściwie "Przjechał Jesień" jest u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak rozumiem, pani z pierwszej opowiastki trysnęła sosem pomidorowym na ostro?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jason ma zapewnioną posadę w Warszawie do końca życia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyżby miejscy rowerzyści dali Ci się we znaki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo, rowerzyści, którzy zawsze kojarzyli mi się pozytywnie/neutralnie, ostatnio mi podpadli. Ale wiem, że to prawdopodobnie te same ciule, które w podobny sposób używają samochodu. Do dołu z wapnem, szkoda czasu.

      Usuń
  5. Niestety, debile na rowerach (co nie równa się oczywiście ogółowi rowerzystów) nawet mnie dali się we znaki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jason na prezydenta miasta stołecznego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Idioci są niestety wszędzie - i jako kierowcy, i jako rowerzyści, i jako piesi. A Dżejson działa jako doręczyciel nagród Darwina :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy przypadek przypomina mi ankieterki, kiedyś jedna mnie pytała o opinię na temat Domestosu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna fantazja – rozmarzyłam się. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle trafnie. Od dawna nie biorę na ulicy żadnych ulotek, i wciąż się łudzę, że kiedyś znikną :)

    OdpowiedzUsuń