sobota, 30 czerwca 2012

Wola again











Jakoś tak mam że raz na jakiś czas muszę iść na Wolę i już. No i tak wyszło, że się poszło i się nacykało...

Aha -bonus musi być.

Eee...

11 komentarzy:

  1. Z "Visa"/im. Świerczewskiego chyba mały fragmencik.
    Te palemki w bardzo szybkim tempie straciły liście (w niedzielę palmową głównie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to stamtąd. Trzeba wejść nieco w krzaki żeby uchwycić cokolwiek.

      Usuń
  2. Zdjęcie nr 1. - "oczy ważki" ;)

    Próbuje na podstawie zdjęć zrekonstruować Twoją trasę :) i nie idzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trasa jest bardzo prosta, ale zdjęcia pomieszane. Nie są w kolejności cykania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mus, to mus - podoba mi się to podwórko na środku zestawu, nawet jeśli kamienica nie jest pierwszej świeżości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podwórko jest róg Górczewska/Płocka od podwórka. Gałki ważki i płot maltański jest chyba przy opuszczonej fabryczce na Wolska/ Ordona/ Kasprzaka (tam gdzie kiedyś stala "żółta karczma"). Nowa szklanka mieszkalna jest z Grenady/ Obozowej (ma b. fajne — zielone — stendbaje na balkonach). Baba na dachu jest ze szpitala na Działdowskiej i na zbliżeniu wygląda jak Judyta z odciętą głową Holofernesa (a szpital dziecięcy). Bylejakie palemki rosną na przeciwko Judyty (róg Działdowska/Wolska). Łabędzie żyją na Płockiej (przy Obozowej) i niedługo znikną w ślad za warsztatem, którego wstępu pilnują.

    Czyli trasa Marcina przebiegała różnie, tu i tam.

    I prośba do autora: podpisuj proszę te niezwykle ciekawe miejsca, bo — jak widać powyżej — tysiące słuchaczy chciałoby je odwiedzić i podziwić. (To ta sama prośba co o autorstwo obrazków, które transmitujesz).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podwórko to Górczewska/Działdowska, na rogu z Płocką jest szpital.

      Usuń
    2. Podwórko to Górczewska/Działdowska, na rogu z Płocką jest szpital.

      Usuń
  6. Nie zawsze zwracam uwagę (lub nie zawsze zapamiętuję) co jak się nazywa. Stąd brak podpisów. Ale zawsze ktoś inny mnie wyręczy...

    OdpowiedzUsuń