piątek, 10 lutego 2012

Gdyński bloczyzm








Taki tam kierunek architektoniczny. No.

19 komentarzy:

  1. czy na 1 to akademik??
    Wyglądem przypomina podstawową komórkę społeczną...PRL-owską..2+0..:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nr 1 to raczej niestety blok mieszkalny, za to akademikiem jest - uwaga - ostatni z budynków. Myślałem, że to jakiś ośrodek FWP czy co a tu niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  3. A te skośne pokoje to dla przyjaciół z Chin i Korei Płn. ;)

    Ten z czwartego bardzo przyjemny,a ten z szóstego widziałem (niestety) na własne oczy - wygląda jak na Szmulowiźnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ło matko...
    nawet blok dla Małysza zbudowali.

    OdpowiedzUsuń
  5. To na końcu to skocznia jest? A nie, to Gdynia, nie Zakopiec. O dżizas...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten pierwszy jest wyjątkowo odrażający, a ostatni jeszcze do tego komiczny

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pierwszym zdjęciu widzę zdecydowanie za mało balkonów.

    OdpowiedzUsuń
  8. odrażający?! toż to świetne zredagowana elewacja z naprzemiennie umieszczonymi balkonami znakomicie organizującymi płaszczyznę pionową bryły, klarowna i czysta w rytmicznej artykulacji.
    cóż, nie każdy potrafi docenić bezkompromisową modernę.
    (buzia w ciup) trzeba się na tym znać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza fota wyjątkowo piękna. Ten kto mieszka w willi nie doceni tej formy, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  10. Forma to tam małe miki - kwestia gustu. W blokach znacznie bardziej przeszkadza mi anonimowość i tumiwisizm, tak typowe dla minionej epoki. I odgradzanie się od reszty świata, co akurat jest typowe raczej dla terenów wiejskich.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś jechało się na wieś, aby odgrodzić się od ludzi, teraz wystarczy zamieszkać w wieżowcu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy komu takie bloki nie leżą chyba nigdy nie czekał na przydział własnego M...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nieźle przygrzałeś ;)
      Znaczy jak czekałem na przydział malucha, to już do końca życia maluchy muszą mi się podobać? A jak zlikwidowałem w końcu książeczkę mieszkaniową, bo na eM się oczywiście nie doczekałem, to modły do bloków będą moją mantrą?
      No, bądźmy (czasem) poważni ;)

      Usuń
    2. No właśnie i nie zapominajmy, że bloczyzm był marzeniem wieeeeeeeeeeeeelu osób. Nie mówię, że ma się podobać albo też i nie ale wartałoby spojrzeć na to nieco innymi kategoriami niż wygląd bloku.

      Usuń
  13. Ja się może wetnę i dodam, że są bloki i bloki.

    Czym innym dla mnie jest blokowisko peerelowskie - może w kwestii samego wyglądu budynków mało estetyczne, za to pełne zieleni, małej (blokowej, ale zawsze) architektury, różnych przestrzeni, placów zabaw itp. a czym innym jest nowoczesny kompleks osiedlowy (najczęściej grodzony), gdzie na możliwie niewielkiej powierzchni deweloper stara się upchnąć jak najwięcej lokali.

    O blokowiskach można zresztą w nieskończoność. Sam wychowałem się częściowo w kamienicy a częściowo na blokowisku, i zaznałem plusów i minusów mieszkania w obydwu tych miejscach. I nie narzekam.

    A - powtórzę - blok blokowi nierówny.

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwsze zdjęcie mi się bardzo podoba. musze się kiedyś wybrać w te rejony

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawda jest taka, że w Polsce mimo wszystko nie da się, żeby wszyscy mieszkali w domach jednorodzinnych. Nie da się też, żeby wszyscy mieszkali w kamienicach, bo liczba kamienic jest ograniczona - kamienice to tylko te sprzed 1939 (a może i 1914) więc nawet jeśli ktoś teraz zbuduje dzisiejszą kamienicę, to ona i tak zostanie nazwana blokiem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fakt, nie da się nie mieszkać w blokach, co nie zmienia faktu, że bloki były, są i będą dla mnie estetycznym be. Wiem, że muszą być, ale nie podobają mi się i już.
    PS. Są bloki i bloki, a te tutaj są dość jednoznacznie paskudne.

    OdpowiedzUsuń