Dziś kontynuacja spacerów wieczornych po Sopocie. Jak już wspominałem, na zdjęciach wszystko wygląda w miarę cacy, ale niestety faktycznie tylko pierwszego wieczora udało mi się wyjść na molo i nie zostać przewianym wszerz i wzdłuż. W pozostałe dni grasował deszczyk/śnieżek/niewiadomoco – niewielkie, ale upierdliwe.
Pijany domek wygląda faktycznie na ciężko wstawionego. A peron piękny :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWiata świetnie podświetlona z podkreśleniem żeliwnych słupów. Ciekawe kiedy doczekamy się remontu i podświetlenia fantastycznych wiat podwarszawskich.
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper wyszło.
OdpowiedzUsuń na zawszePeron i molo mi pasują :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeOczywiście i ja byłem w tych miejscach, aczkolwiek nie po zmroku.
OdpowiedzUsuń na zawszeo jest i pijany/krzywy domek.
OdpowiedzUsuń na zawszeco do dworca sopockiego to jak byłem w te wakacje to jakoś chyba kończyli jeden peron a zaczynali drugi. ładnie to teraz wygląda