Sopot jest urokliwy o każdej porze roku, acz nie ukrywam, że poza tzw. sezonem poruszam się po nim znacznie spokojniej, bo – mimo niezbyt przyjaznej temperatury – nie kręci się po nim miliard turystów. Naturalnie, życzę Sopotowi turystów, bo z tychże żyje, niemniej nie mam zamiaru ukrywać, iż miejsca mniej zatłoczone są przeze mnie preferowane od tych, które są zatłoczone bardziej.








Pogoda, jak widać, była średnio zdjęciowa, ale co począć. Wdychać jod, pić solankę (to zdjęcie zrobiłem z pijalni właśnie) i cieszyć się.
O, to jest ten Sopot, który lubię zdecydowanie bardziej niż populares Monciak. No dobra, molo też może być ;)
OdpowiedzUsuń na zawszewięc jednak zacząłeś kurację. tak trzymać.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa chę do Sopotu. Ile tam jest rozkosznych dupereli dla takich detalistów jak ja ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszePiękne te domy, nigdy nie zwiedziłem Sopotu dogłębnie, od lat tam nie byłem
OdpowiedzUsuń na zawsze