niedziela, 2 października 2011

Stadion Narodowy - dzień otwarty

Byłem na Stadionie Narodowym. Nie żeby mnie tam specjalnie ciągnęło (tłumy itp), ale że decyzja została podjęta za mnie, to poszedłem. Trafiłem na tłum w wersji już poluzowanej, bo przybyłem przed 16:00 a najgorszy Sajgon był chyba rano. Co godzinę odbywała się demonstracja rozwijania i zwijania prześcieradła na dachu, znaczy tej bajeranckiej powłoki. Trafiłem na jej rozwijanie, czyli na zasłanianie dziury w niebie. Ceremonii towarzyszyła muzyka, puszczona z głośników, oraz entuzjastyczne okrzyki wodzireja w stylu "A teraz zróbmy falę meksykańską", "A teraz krzyknijmy, jakby nasza drużyna zdobyła gola", na które mało kto reagował. Pod stadionem było sporo służb informacyjnych oraz palantów, rozdających ulotki kandydatów na osłów, i wykrzykujących hasła wyborcze. Każda okazja jest dobra...












To jest panorama, w którą trzeba kliknąć, jeśli chce się ją powiększyć.



Nareszcie fajny obiekt na koncerty Bajmu i Edwarda Hulewicza.

8 komentarzy:

  1. I nie zapominaj o Marii Peszek i Męskim Sr.... eppp.... Graniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. W życiu nie byłem i się nie wybieram, ale wrażenie robi bez dwóch zdań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo! kto wie, czy się tam gdzieś nie minęliśmy w tłumie, też byłam:) około 13:00, akurat widziałam zwijanie dachu. Zdjęcia masz świetne, sto razy lepsze niż moje (może faceci lepiej czują takie tematy:P).
    Sam stadion robi wrażenie, duży i efektowny, ale największe wrażenie robi na mnie to, że stolica dużego, europejskiego kraju dopiero teraz doczekała się porządnego stadionu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłem jeszcze później, bo koło 18, ale wciąż było pełno. Kiedy byłem poprzednio w tym miejscu, to też były takie tłumy, ale był za to większy wybór towarów do kupienia...
    W zasadzie to prawie nic z wizyty nie zapamiętałem, gdyż ogłuszyło mnie nagłośnienie. :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. @Sebik - i o Adze Zaryjan

    @Chalupczok - o ile będzie regularnie czyszczony...

    @I am I - jak będzie jubileusz 150-lecia działalności artystycznej Beaty to pierwszy pobiegniesz.

    @Gosia - jak napisałem, byłem ok. 16:00, więc nie było już tak źle. A swoje zdjęcia też śmiało wstawiaj, Ty złych nie robisz :)

    @Michel - nagłośnienie było rzeczywiście potworne, ale buczenie i rzężenie jest efektem prowizorycznego ustawienia głośników na wylewce, którą pokryje murawa. Natomiast od koncertu Slayera w Stodole kilka lat temu moje pojęcie tłumu znacznie się zmieniło...

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpuściłam sobie, bo poprzednio nie dostaliśmy się, a widzę że szkoda, że nie było tak źle.
    Tą rzeźbę fotografowałam w momencie rozpoczęcia prac, świetnie wkomponowana, choć stadion nie będzie lekkoatletyczny.. Ale całośc robi wrażenie.
    Szkoda, dzięki świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń