niedziela, 25 września 2011

Ręce pod Pałacem... opadają.

W zeszły weekend, pod Pajacem będąc, zauważyłem dwie ogromniaste łapy. Wzbudziły one nie tylko moje zainteresowanie, gdyż fotopstryków było wielu. Pomyślałem, że to kolejny wykwit Wielkiej Sztuki, ale...










...ale parę dni później okazało się, że rzeczywistość jest brutalna. Reklama. Bez tego aparatu wyglądało lepiej.


6 komentarzy:

  1. No, jest nowy Nikon, to mają się czym pochwalić :)
    Z drugiej jednak strony, gdyby to zrobili mniej dosłownie, to chyba wszyscy byliby bardziej kontenci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałem, że skoro Kongres Kobiet, to może co innego pojawi się w tych (damskich?) dłoniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. po rzucie oka na pierwsze zdjęcia chciałam zawołać "ależ one są złożone zupełnie tak, jak by miały trzymać aparat!" no i rzeczywiście:)
    a zdjęcia super, szczególnie dłonie na tle nieba - w Twoich ujęciach wyglądają jak jakaś szalona rzeźba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to pachnie..Abakanowicz...z Nierozpoznanych .asamblaż z kompaktem

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako nikoniarz powinienem być kontent ale nie jestem. Raz, że to kompakt, dwa - kupizm niesamowity cała ta instalacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sebik:
    a) nie znasz się na Wielkiej Sztuce
    b) ja tam do kompaktów nic nie mam :P

    OdpowiedzUsuń