sobota, 3 września 2011

Jastarnia













3 komentarze:

  1. No, syrenka jak się patrzy! Nie uciekałeś ani razu przed ulewą? Ja raz - w Gdyni. Trafiło mi się bardzo dobrze, bo uciekłem do Muzeum miasta Gdyni, które okazało się b. ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczna Syrenka!
    zastanawialam sie kiedys gdzie nasza stoleczna spedza wakacje a tu masz :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Byś coś napisał. Nie byłem tam jeszcze...

    OdpowiedzUsuń