sobota, 24 września 2011

Defekty specjalne VIII-IX

Z tymi defektami jest tak, że na ogół są efektem działania pod wpływem impulsu - "o w mordę, jaki zachód słońca" - PSTRYKPSTRYKPSTRYK. I potem leżą sobie, czekając na gremialną prezentację, jak dziś.













W ramach bonusu dla tych , którzy tęsknią za wakacjami - wspomnienie z lipca.

2 komentarze:

  1. Lato jakie było, każdy widział, ale defekty fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Toć stara prawd mówi - najlepsze zdjęcia 'widoczkowe' wychodzą przez przypadek, zrobione od niechcenia.

    OdpowiedzUsuń