poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Śnieżka

Nie, nie królewna. Góra. Byłem na niej rok temu i w tym roku także, ale oczywiście obrałem inny szlak, żeby nie było nudno iść tą samą drogą. Chociaż przy takich widokach i tak nie byłoby nudno. Kto nie był, polecam.
















11 komentarzy:

  1. ze stacji w Karpaczu (której nie ma) na Śnieżkę jest równy kilometer - w pionie.
    niby są wyższe i stromsze góry gdzie indziej, ale Karkonosze - jak to się mawia - dają radę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem że mówisz o stacji PKP? Bo stacja PKL jest jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłem oczywista, ale wieki temu. Teraz to już mi się nie chce, bo parkingu na góre nie mają, więc nie mogę się dostać jak Tytus i inni cywilizowani turyści ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekhm, przecież do Kopy można podjechać PKL :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nawet wieki temu nie byłam, a Twoje zdjęcia mnie zachęcają do tego, by to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja byłem w Górach Stołowych i wielu innych polskich górach, a do Karkonoszy jakoś mnie jeszcze nie przywiało.

    OdpowiedzUsuń
  7. phi, a ja przeszedłem całe Zawory.
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Krabikowie/H_Piotr: polecam, polecam. Jeszcze nie tak zawalone ludziskami jak Tatry.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Tobie wiesz...
    Ale pojadę jeszcze w góry.....

    OdpowiedzUsuń
  10. @Chalupczok - a ja się muszę wreszcie do Wolsztyna kiedyś wybrać do lokomotywowni. Ostatnio nawet w jakimś teledysku ją widziałem.

    OdpowiedzUsuń