czwartek, 14 kwietnia 2011

ptaszyska zimą i wiosną

Nie znam się kompletnie na ptakach – najczęściej mam do czynienia z kurczakami, bo je najłatwiej przyrządzić i najtrudniej spieprzyć. Ze zwierząt śmieszą mnie i ciekawią bardziej psy i koty niż ptaki, ale czasem zdarzy się, że albo zabawnie, albo malowniczo, rozsiądzie się jakiś drób przed obiektywem i wtedy grzechem byłoby go nie ustrzelić. Dlatego co jakiś czas taka fauna właśnie. Acz podtrzymuję to, co kiedyś napisałem o gołębiach.










6 komentarzy:

  1. Kruk i sroka rządzą w Warszawie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kruków w Warszawie w zasadzie nie ma. Bywają nieliczne na obrzeżach(np. w Lesie Kabackim). Te duże czarne ptaszyska, które przylatują do nas na zimę to gawrony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Do ptaków trzeba dobrego refleksu i dobrego zoomu :) I cierpliwości. Dlatego nie robię takich zdjęć :) A Twoje są świetne, szczególnie moim zdaniem 2 i 5.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tomek, dzięki ale u mnie decyduje przede wszystkim przypadek, choć i zoom się przydaje. A nr 2 machnąłem z okna z pracy, hehe.

    OdpowiedzUsuń