niedziela, 27 lutego 2011

Sopot - zimowe molo

Jest prawie poniedziałek (k...), więc dla złagodzenia bólu - własnego zwłaszcza, po dwóch tygodniach urlopu -proponuję kilka miłych chwil nad Zatoką Gdańską, przyśnieżoną, zaszronioną, oblodzoną i w ogóle taką, jakiej wcześniej nie widziałem. Byłem zimą nad morzem parokrotnie, ale za każdym razem był tylko wiatr i zimno, natomiast po raz pierwszy w tym roku udało mi się zaobserwować śnieg i lód. Niezapomniane wrażenie.


W telewizji wprawdzie mówili, żeby nie włazić na lód daleko od brzegu, ale ludzie wiedzą lepiej i biorą psy, małe dzieci itp. Cóż, to się nazywa selekcja naturalna.













Aha. Zdjęcia, wgrywane kolejno do Picasy od 1 do 10, w albumie widoczne są w następującej kolejności: 1, 3, 4, 2, 6, 5, 7, 9, 8, 10. Rozumiem, że twórca nowego, usprawnionego wyglądu albumu najpierw spuszcza wodę, potem się podciera, potem się załatwia, następnie wchodzi do łazienki a na końcu zdejmuje spodnie. Przepraszam za to porównanie, ale mnie cholera bierze.

11 komentarzy:

  1. No to poszalałeś w Sopotach i myślę, że ościennych. Nie zapomnij jutro z rana wstać do pracy (k....).
    :D

    p.s. Zazdroszczę Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zapomnę, bo ja codziennie wcześnie wstaję. Ale Tobie to ja NIE zazdroszczę, jeśli o Twoje najbliższe podróże chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcin - zobacz wielkości plików, które wgrywałeś - one decydują o kolejności wgrania.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ I am I - Dziękuję za info, tylko że wcześniej tego nie było. Dopóki nie "usprawnili", wgrywały się po nazwach. Se poradzę jakoś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele programów tak ma - jeśli zaznaczysz więcej plików do skopiowania, wrzucane są w kolejności skopiowania właśnie, czyli wielkości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, ja rozumiem, i gdyby w P. było tak od początku, pewnie bym się przyzwyczaił. Ale nie lubię, jak nagle coś się zmienia a poprzedni stan mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
  7. A co do samych Sopotów - pieknie, ale nie urwało Ci tam głowy? Zwiedziłeś Gdynię?

    OdpowiedzUsuń
  8. Piotrze, nie urwało, Gdynię zwiedzam co roku więc teraz ograniczyłem się do wczorajodzisiejowania i wejścia do ratusza, za to wreszcie zwiedziłem Malbork i Słupsk.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne te lody na zatoce:)Te łabędzie wygladają jakby wmarzły w lód:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wróciłem wczoraj i po lodzie ani śladu. Tylko błękit :) Trochę żałuję, bo jest to niecodzienny widok. A chodzenie po lodzie rzeczywiście nienajmądrzejsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. No, ja się przyznam, że odszedłem jakieś 2m od brzegu, by zrobić sobie zdjęcie, i od razu grzecznie wróciłem na stały ląd.

    OdpowiedzUsuń