niedziela, 27 lutego 2011

Sopot - uzdrowisko

Ze względu na hasło "wyjazd" tytuł "Na zawsze Warszawa" przez parę najbliższych dni pozostanie nieaktualny. Ale to nie znaczy, że nic się nie będzie tutaj działo. Skoro nie robiłem zdjęć w Warszawie, logiczne jest, że robiłem je gdzie indziej. Oto kilka migawek z "kuracyjnej" części Sopotu.




Żabki, siedzące w i na fontannie, rozpylającej solankę (tę bardziej stężoną).


Nowy Dom Zdrojowy. Kiedyś, znaczy przed wojną, dom zdrojowy stał dokładnie w tym samym miejscu (okrągła wieża z brązowym dachem jest jedyną autentyczną częścią). Podczas wojny, jako jedną z nielicznych budowli sopockich, zburzono go i za PRL wokół ocalałej wieży odbudowano klocek, mieszczący Państwową Galerię Sztuki. Parę lat temu klocek zburzono i zbudowano wokół ocalałej wieży kolejny budynek, luźno nawiązujący do tego przedwojennego, mieszczący aktualnie restauracje, sklepy, wyżej wspomnianą galerię (będzie Wielka Sztuka!), pijalnię solanki, centrum informacji turystycznej itp.



A to inna studzienka solankowa, z której wypływająca (w mniejszym stężeniu) solanka utworzyła sopelki. Nie lizałem.


Latarnia morska przy zakładzie balneologicznym.


W miarę świeży (2004) pomnik Jeana Georga Haffnera w Parku Północnym. Pan ten doprowadził - po osiedleniu się w Sopocie - do utworzenia tu kurortu, uzdrowiska i plaży dla turystów. Bez niego nie mogliby wygrzewać się w promieniach trójmiejskiego słońca ani Helena Vondrackova, ani Hana Zagorova, ani Drupi, ani Karel Gott ani nawet sama Ałła Pugaczowa.



A to hotel Grand (obecnie Sofitel-Grand), jeden z trzech pięciogwiazdkowców w Sopocie. Jest on wariacją na temat domu zdrojowego - a wcześniej także hotelu - mieszczącego się w Szczawnie-Zdroju (zeszłej zimy zamieściłem jego zdjęcia tutaj). Grand zainspirował ponoć grupę Procol Harum do stworzenia płyty o takim właśnie tytule (1973), choć we wkładce do albumu znajdują się zdjęcia innego Grandu, bodaj w Szwajcarii.



Nowy Dom Zdrojowy zawiera pijalnię, której wcześniej tam nie było. Pijalnia jest, jak widać, niewielka, można się raczyć gratis solanką na wysokości i podziwiać widoki. Teraz było pusto, ale ciekawe czy w lecie tłum nie rozsadzi tego małego pomieszczenia. Chyba że wprowadzą opłaty.



A to rzeźba z fontanny przed domem zdrojowym, czekającej aż ktoś ją litościwie umyje i odrestauruje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz