sobota, 31 lipca 2010

piątek, 30 lipca 2010

Gdańsk - Oliwa: katedra



Kochane "Bravo",

Pragnę opisać w swoim liście mój pierwszy raz w katedrze oliwskiej. Znaczy się, w katedrze byłem może po raz piąty, ale po raz pierwszy zdarzyły mi się tam dwie rzeczy i to naraz.

No więc, kochane "Bravo", po raz pierwszy w historii miałem okazję robić w katedrze zdjęcia, ponieważ do niedawna wszędzie wisiały groźne tabliczki "zakaz fotografowania" a teraz nie wisiały. A ponieważ co nie jest zabronione, jest dozwolone, to nacykałem.

Mój drugi pierwszy raz dotyczył koncertu organowego na słynnych i sensacyjnych organach oliwskich, którego miałem okazję wysłuchać pierwszy raz w życiu. Dźwięk robi niesamowite wrażenie a wersja mojej ukochanej toccaty d-moll Bacha na żywo przebija dosłownie wszystko włącznie ze ścianami nośnymi w moim bloku.

Mam nadzieję, kochane "Bravo", że wydrukujecie plakat z Bachem i tłumaczenia tekstów piosenek, bo fajne kawałki gostek pisał. Szkoda że na "Vivie" nie mogę złapać teledysków. Ale może kiedyś.

Pozdrawiam
M.










czwartek, 29 lipca 2010

Danzig by night


Tym razem do całkowitego "by night" trzeba było czekać do 22:00. Ale coś tam wyszło, mimo braku statywu i % ...











środa, 28 lipca 2010

Gdańsk - Brzeźno: wystawa rzeźb z piasku

Herb Sopotu - mewa.



Herb Gdyni.


Łańcuch rąk - demonstracja mieszkańców republik nadbałtyckich z 23.VIII.1989 przeciw polityce Związku Radzieckiego, którego wówczas były częścią.



Dalajlama.



Herb Gdańska.


Jan Paweł II prawie tak uroczy jak na pomnikach obok świątyń. Tu w otoczeniu głów innych kościołów.



Lech Wałęsa (z MB w klapie) i Michaił Gorbaczow.


Bono - zaangażowany bojownik o sprzedaż swoich własnych płyt.

wtorek, 27 lipca 2010

Gdynia - akwarium 2/2









Babeczki z owocami morza? Fuj.

poniedziałek, 26 lipca 2010

Gdynia - akwarium 1/2

Niby w słynnym akwarium można swobodnie robić zdjęcia (bez flesza), ale zastosowane przez gospodarzy oświetlenie zdecydowanie utrudnia tę robotę. Większość akwariów stoi vis a vis wielkich okien i dodatkowo oświetlone są jeszcze sztucznym światłem pod innym kątem. Coś tam wyszło, ale w kilku zwykłych ogrodach zoologicznych udały mi się lepsze zdjęcia.










Nie wiem czy płaszczki się jada, ale chyba nieprzypadkowe jest to, że rosną w kształcie patelni, na której można je położyć w celu usmażenia?


Ryba a la Mick Jagger.