sobota, 30 stycznia 2010

Drób zimowy









Drób telepał się po Parku Olszyna. A ja za nim.

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Tribute to Krzysztof Klenczon


Ulica Wólczyńska. Biorąc pod uwagę nazwę trunku oraz fakt, iż niedaleko znajduje się ulica Krzysztofa Klenczona, nie mogę uznać tego wszystkiego za całkowity przypadek.

niedziela, 24 stycznia 2010

Syrenki cz.6

Popularna wśród fotografów nowoczesna syrenka przed Muzeum Techniki (PKiN).


Syrenka na szkole przy Szymanowskiej 1 (przedwojenny adres: Krajewskiego).


Szkoła przy Różanej 22/24 - pod nazwą szkoły przed wojną mieściło się nazwisko jej ówczesnego patrona.

(Szkoły przy Szymanowskiej i Różanej w wersji przed- i powojennej można obejrzeć tutaj ).


Biblioteka/czytelnia na Koszykowej.


Aleja Wojska Polskiego, syrenka niedawno odnowiona.

piątek, 22 stycznia 2010

By night - styczeń 2010

Pałac Mostowskich - przód.


Pałac Mostowskich - góra.


Plac Trzech Krzyży - Instytut Głuchoniemych i Ociemniałych.


Widok spod mojego starego wydziału.


Melchior Wańkowicz stara się o rolę w remake'u "Hibernatusa".

środa, 20 stycznia 2010

Miejski przemysł - XXVII GTWB


Nie byłbym sobą, gdybym nie przedstawił tematu nieco przewrotnie. Podczas gdy wszyscy rzucili się fotografować Hutę "Warszawa", zakłady "Świerczewski" czy Zakład Przetwórstwa Odpadów Szpitalnych Na Pańską Skórkę, postanowiłem zaprezentować miejski przemysł budowlany w stop klatce. Stop klatce w sensie dosłownym.


Jak się łatwo można zorientować, zdjęć nie wykonałem śnieżną zimą - powstały dawno temu, ale to miejsce praktycznie się nie zmieniło. Już nie pamiętam dokładnie kiedy, ale gdzieś w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych na przejeździe Powązkowska-Maczka nad al. Armii Krajowej (przejazd ów nosi malowniczą nazwę "Rondo Ofiar Zbrodni Katyńskiej") wykwitła dumnie potężna budowla, w zamierzeniu mająca być kompleksem biurowym.

Powstało całkiem sporo owej budowli - widać już ściany, świetlik hallu, ogólny zarys kształtu.

No i nagle nasz cudowny przemysł budowlany stanął w miejscu. Przestały pojawiać się ekipy, materiały nie były dowożone. Zero i nul. Wszyscy myśleli, że to przejściowe, że zaraz bankruta przejmie kto inny i dokończy dzieło... a tu niespodzianka. Jak stało, tak stoi.



Ciekawe jest to, że przedsięwzięcie "rypło się" sporo przedtem, zanim nastąpił tzw. kryzys światowy - w każdym bądź razie od tamtego czasu jedyne, co można powiedzieć o budynku, to to że jest strzeżony.


Mimo wieloletniego letargu na niedokończonych ścianach do dziś nie pojawiły się nazwy sławiące bądź ganiące zasługi różnych klubów piłkarskich, żadne nawoływania społeczne tudzież wyznania walentynkowe i okoliczne ani żadne pozdrowienia czy serdeczności w językach nowożytnych.


Budynek stoi sobie spokojnie i stać pewnie będzie jeszcze długo, jako że wygląda dość solidnie. Nie wprowadzą się do niego firmy, ale gromadzące się wokół jaskółki czy mewy raczej nie powinny narzekać.


Z czasem zamiast przemysłu budowlanego może weźmie się za niego przemysł filmowy i nie będzie trzeba budować specjalnych dekoracji do horrorów ani jeździć na Śląsk w celu uzyskania industrialnych klimatów.


Taka industrialna ciekawostka...

niedziela, 17 stycznia 2010

Mrożonki







Bonus dla koneserów: mrożony kabel antenowy.

środa, 13 stycznia 2010

Syrenki cz.6

Dziś same staromiejskie syrenki. Powyżej - na jednej z kamienic przy ulicy Piwnej. Poniżej - całe stadko z Szerokiego Dunaju.







c.d.n...

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Selekcja naturalna





A mówi się "Patrz pod nogi..."

sobota, 9 stycznia 2010

Warszawa w piosence cz.2

"Szklana pogoda" (Lombard)


"Spocząć" (Anna Jantar)


"See You In Hell [Don't Be Late]" (Yngwie Malmsteen)


"Pejzaż horyzontalny" (Maryla Rodowicz)


"Jump" (Van Halen)


"Ja - ruchomy cel" (Gayga & Din)


"I Still Haven't Found What I'm Looking For" (U2)


"Całuję Twoją dłoń, madame..." (Andrzej Włast)