czwartek, 11 listopada 2010

Wielka sztuka na Krakowskim

Sztuka współczesna nie daje za wygraną i nawet jeśli ktoś dobrowolnie (lub pod wpływem różnych substancji, np gumy arabskiej lub kleju "Plastuś) nie wejdzie do CSW lub Zachęty, spotkać go może czyhające na Krakowskim Przedmieściu dzieło sztuki. Albo nawet i dwa! Bójmy się!!!








3 komentarze:

  1. To nieważne. Ważne jest, że zawsze czyha na "nas" Marcin - Na zawsze Warszawa.
    Wszystkiego najlepszego z okazji.

    Wpadnij dziś popołudniu na rogala ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee ja nie czyham, ja tylko byłem na spacerze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten K-dron to nie jest nawiązanie do jednej z rzeźb z Kasprzaka? (do Modulocha wg. mojej terminologii).

    OdpowiedzUsuń