piątek, 26 listopada 2010

Nie pajacuj XIII

Dawno nie było tutaj poważnego pajacowania (no, przynajmniej od czasu Wielkiej Sztuki), poloneza czas więc kontynuować. Panie starszy, pan poleje.


Tu z placu Teatralnego - po lewej, poza kadrem, stoją jakieś dwie dziwne głowy - tuż przy wejściu do teatru. To chyba entree do jakiejś miejscowej restauracji. Po prawej - restauracja Rabarbar, zatrzymana w połowie lat dziewięćdziesiątych; za dziesięć lat będzie cool i trendy.


Zasłonięty jeszcze przez liście plac Narutowicza.


To kamienica na rogu ulic Zgoda i Chmielnej. która nie dość, że nie może cały czas doczekać się remontu, to jeszcze zaczęła (proszę spojrzeć w prawą stronę) porastać czymś dziwnym. Wkrótce będziemy mieli miasto-ogród w samym centrum.


A to z okien moich osobistych - za statywy posłużyły mi własne łokcie, którym gorąco dziękuję. Bez Was powstanie tego zdjęcia nie byłoby możliwe.



Nawet jak się jedzie do nieistniejącej dzielnicy (Praga południe) naprawiać komputer - dalej już nie znalazłem - to zawsze jest okazja cyknąć coś przez okno.


Głupia sprawa. Nie pamiętam dokładnie, skąd zrobiłem to zdjęcie (możliwe że także od siebie z okna), ale spodobały mi się chmurki.


A to pajac widziany spod innej pajacowni. Po prawej pomnik spodni dla Guliwera.

4 komentarze:

  1. "Po prawej pomnik spodni dla Guliwera."
    LOL!

    Yea. Nawet Pl Narutowicza się pojawił...!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomnik spodni mnie roztrzaskał :)))) Marcin, z Tobą chyba nie sposób się nudzić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie myślałem o tym pomniku jak o spodniach Guliwera:)

    OdpowiedzUsuń