czwartek, 31 grudnia 2009

MMX


"Sny mijają a czas płynie tylko w jedną stronę..."
Skaldowie

Chodnik dla ludzi z jedną nogą krótszą.


Chodnik znajduje się przy Jana Pawła II, między Złotą a Sienną.

Osoby z prawą nogą krótszą mogą poruszać się swobodnie w kierunku południowym, tj do Dworca Centralnego. Osoby z krótszą lewą nogą mogą spacerować wygodnie w kierunku północnym, czyli w kierunku Ronda ONZ.

wtorek, 29 grudnia 2009

Złota









"Znowu piasku garść pomiędzy oczy
Złoty sen uleciał lekko jak motyl

Czemu - już się chyba nigdy nie dowiem

Złota pieczęć na tobie"


Closterkeller

Bliskie spotkania z Elemelkiem

Masz coś do żarcia?


Nie masz?!


To spadaj!



Łachy bez. Sam sobie wezmę.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

niedziela, 27 grudnia 2009

Witamy w Trzecim Świecie

To nie Bejrut. Ani Burkina Faso. Ani inne egzotyczne miejsce, do którego cywilizacja dociera w nieco innym tempie. To Warszawa dzień po Bożym Narodzeniu. Odnoszę wrażenie, że podczas świąt wypuszczono z Tworek jakiegoś wariata, który powyjmował całą zawartość osiedlowych koszy na śmieci i porozrzucał po trawnikach. Inaczej nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć tego widoku.


Plenerowy Przegląd Surowców Wtórnych "Gwiazdka'09".


Niektóre surowce wtórne są lepsze i mieszkają na grodzonym terenie.


Malowniczy szlak spacerowy, idealny do przechadzek z dziećmi.



Do kosza nie trafiono... Za to od cholery śmieci leży wokół.

sobota, 26 grudnia 2009

It takes two*



*Marvin Gaye & Kim Weston

środa, 23 grudnia 2009

Na całej połaci...

Jako że pożera nas kultura anglosaska, mamy Mikołaja z Coca Coli i piosenki amerykańskie zamiast kolęd, to komentarz do tego, co za oknem, też będzie po angielsku, bo bardzo lubię ten utwór.


SEASONS END - Marillion, 1989

Getting close to seasons end
I heard somebody say
That it might never snow again
In England
Snow flakes in a new-born fist
Sledging on a hill
Are these things we'll never see
In England

We'll tell our children's children why
We grew so tall and reached so high
We left our footprints in the earth
And punched a hole right through the sky

We'll tell them how we changed the world
And how we tamed the sea
And seasons they will never know
In England








A tutaj zima warszawska wczoraj i dziś...

wtorek, 22 grudnia 2009

Spacerem, truchtem, sprintem...

W tym tempie (i w takiej kolejności) można się było poruszać w sobotę po Łazienkach przy kilkunastostopniowym mrozie. Spacer trwał do momentu, w którym stwierdziłem, że nie wszystkie części mojego osobistego ciała są przeze mnie wyczuwalne.












niedziela, 20 grudnia 2009

Gonitwa - XXVI akcja GTWb

Julian Przyboś

Meta

Ręką,
sekundnikiem kierownicy ostatniego w rejdzie wozu,
zakręć lasso zaplecione z pędu,
sznur samochodów w koło rynku!

Wóz wpadający w wóz ostatnie okrążenie pruł
– miejsce w środku omijane spoczywało i więdło,
ruch je zawinął i osnuł –
wirowały niezliczone świata strony ...

... i zawiązał okrążoną pustkę w pomnik,
w węzeł z brązu!

Niespędzony ślad ostatni na asfalcie
biegł szelestem jednostajnie opóźnionym,
stanęły
cztery strony.

Powolniej niż stanie
odszedł stukot kopyt czterech koni
po zapomnianej dawno drodze wiodącej zawsze wstecz, bez siły,
w pustkowia
obezwładnione czekaniem,
w ziemi głębokiej
zacząt:
w dołek po racicy krowy wyścielony skowronkiem
gdzie głuchy chłop w uścisku ze snopem
zadumał się i zaczuł…

– Co robi na powierzchni, zanurzony stopami w planecie?
– Czy znów musi na noc cały glob
pochować?

… Trumny aut spadały w poziomy, nieskończony dół.









Gonitwa "wczoraj i dziś" znajduje się tutaj.